czwartek, 8 listopada 2012

Wybór.


Każdy z Nas codziennie staje przed dokonaniem jakiegoś wyboru. Niekiedy ten wybór bywa trudny.     A co jeżeli obydwie opcje są „złe” , a trzeba którąś wybrać ? ! Wtedy w głowie mamy : „która będzie tą „lepszą” z gorszych „ ? Moje życie to jeden wielki dylemat wyboru , dobra nad złem i zła nad złem, nigdy dobra nad dobrem…  To wszystko ciągnie za sobą konsekwencje , niestety. Jak to mój tato mówi: „Płacz i zgrzytanie zębów” , rzadko bywa euforia . Dlatego , cieszę się gdy mój wybór okazuje się trafny . Dlaczego częściej ciągnie Nas do złego ? Kwestia wieku , czy może ciekawości i adrenaliny, niekiedy popisu przed innymi ? Na to pytanie odpowiedzcie sobie sami. Nie znam osoby , która w każdej sytuacji myśli racjonalnie . Tak , są takie osoby co tak uważają „Ja jestem dorosły , racjonalnie myślę i jestem  opanowany” . To nie znaczy , że jest bez skazy i nie popełnia w życiu błędów . Po prostu się nie da i tyle. Każdy ten błąd uczy Nas czegoś nowego , przynajmniej mnie , ale bywają takie sytuacje w które się pcham raz za razem , popełniam te same błędy i dalej nic mnie to nie uczy , to jest moja upartość i myślenie „teraz się uda"...
.

Może to będzie dziwne , ale zdjęcia poniżej przedstawiają mój odwieczny problem rano , w co się ubrać? Nie potrafię wstać wyciągnąć pierwszy lepszy t-shirt i jeansy !  Nie uważam , że to jest jeden z moich największych problemów bo przy  nich ten  jest błahostką , ale za to on powtarza się codziennie, rutynowo .  Czasem się zastanawiam , skoro wybieranie ubrań na wyjście z domu zajmuje mi jakieś 10min, to ile mi czasu zajmuje podjęcie trudnej decyzji ? Może jestem zbyt perfekcyjna i za bardzo chce aby było dobrze ? Nie wiem , to pytanie wywierca mi dziurę od środka i będzie tam wiercić jeszcze długo.
Ale za to jutro idę najprawdopodobniej na koncert , trzeba trochę odreagować !
 Czy Was też przybija  listopad ??











6 komentarzy:

  1. Pracuj nad stylem Lipa! Bo tu prawie w ogóle nie ma stylu.

    I chowaj nogi bo cię zgwałcą.

    OdpowiedzUsuń
  2. moża nwiedzieć co sądzisz o dziewczynach 170 chodzących w butach jakieś 10-cio cm? ;>

    OdpowiedzUsuń
  3. Więc tak, moim zdaniem jeśli dziewczyna lubi wysokie buty to czemu ma w nich nie chodzić ? Sama mam 169 i lubię moje 13-sto cm lity : )
    A wzrost prawdziwego mężczyzny zaczyna się od 180 cm ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak lipa czyli mówisz że kiedyś nie było prawdziwych mężczyzn ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś prawdziwi mężczyźni byli niscy , ale za to jacy szarmanccy i romantyczni , kłaniali się , całowali po rękach i przepuszczali w drzwiach... ale znam kilku niewysokich mężczyzn i naprawdę są wspaniali , wyjątki odbiegające od reguły też są , oczywiście !

    OdpowiedzUsuń